Delegacje samorządowców wraz z przedstawicielami służb mundurowych, kombatantów, harcerzy, pocztów sztandarowych szkół uczcili dziś 75. rocznicę wyzwolenia Jarocina spod okupacji hitlerowskiej. Wiązanki kwiatów i znicze złożono pod tablicą znajdującą się na Skwerze Pamięci w Jarocinie.

24 stycznia 1945 roku w godzinach popołudniowych do Jarocina wkroczyły oddziały 33. Armii Ogólnowojskowej dowodzonej przez gen Cwietajewa. W ten sposób zakończyła się licząca ponad pięć i pół roku okupacja miasta przez Niemców. Czas ten zapisał się w pamięci mieszkańców dramatycznie. Wypędzenia, przesiedlenia, wywózki na przymusowe roboty, aresztowania, życie w strachu i niepewności. Tym przesiąknięta była codzienność pod jarzmem okupanta.

W świadomości mieszkańców Jarocina nieuchronność końca wojny zaczęła być obecna od jesieni 1944 roku, kiedy to na masową skalę wysyłano mężczyzn do kopania rowów przeciwczołgowych w rejonie Kutna. Wracający stamtąd Jarociniacy opowiadali bliskim o zbliżającym się do Wielkopolski froncie, którego odgłosy świetnie było słychać, szczególnie nocą. Decydujące o wyzwoleniu miasta walki rozpoczęły się 12 stycznia 1945 od przekroczenia linii Wisły przez wojska sowieckie. Dwa dni później w Jarocinie po raz ostatni gościł ówczesny Gauleiter Kraju Warty Arthur Greiser. Na wiecu na rynku zapewniał zgromadzonych tam niemieckich mieszkańców o bohaterskiej walce Wehrmachtu i przekonywał o absolutnym braku powodów do paniki, wykluczając ewakuację. Jednak oznak wycofywania się Niemców nie można było już ukryć. Nocą z 14 na 15 stycznia przez jarociński węzeł kolejowy przetoczył się pociąg wywożący wycofujące się oddziały niemieckiej dywizji „Brandenburg”. 19 stycznia rozpoczęła się masowa ucieczka napływowej ludności niemieckiej, Niemcy bałtyccy, Niemcy z nad  Morza Czarnego niegdyś butni i pewni  siebie w popłochu opuszali miejsca zamieszkania. 20 stycznia Landrat Peter Orlowski zarządził ewakuację administracji. Wywożono również rannych i chorych umieszczonych w miejskim szpitalu oraz wojskowych lazaretach zorganizowanych na terenie dzisiejszej jednostki wojskowej oraz w budynkach dawnego gimnazjum oraz szkół ewangelickiej i katolickiej. Niemcy uciekali w kierunku Poznania i Leszna. Wobec zbliżających się oddziałów sowieckich dowództwo niemieckiej 9 armii postanowiło przygotować miasto do obrony. W lesie na Tumidaju oraz na Bogusławiu ustawione zostały działa przeciwpancerne. Jednak błyskawiczne postępy Rosjan uniemożliwiły skuteczną obronę.

Ostatnie dni okupacji niemieckiej naznaczone są również tragicznym wydarzeniem, których areną stały się jarocińskie koszary. 20 stycznia SS-mani rozstrzelali tam trzech mieszkańców miasta: Wojciecha Bartkowiaka lat 60, Mariana Kulkę lat 20 i Leona Makowskiego lat 19.

Sowieci wkroczyli do miasta 24 stycznia po południu. Oddziały wojskowe noc z 24 na 25 stycznia spędziły w większości pod gołym niebem na terenach pomiędzy koszarami a ul Wrocławską przy ogniskach. Kolejne dni upływały jarociniakom w atmosferze odbiegającej od euforii. Rozpowszechniły się rozboje, masowe kradzieże i gwałty dokonywane przez „wyzwolicieli”. W zbiorach Muzeum Regionalnego w Jarocinie zachowały się dwa afisze, które pojawiły się na murach miasta jeszcze pod koniec stycznia 1945 roku. W jednym Wojenny Komendant Miasta informował, że wszelkie pozostawione mienie poniemieckie winno być traktowane jako zdobycz wojenna Armii Czerwonej. Samowolne zabieranie takiego mienia było surowo karane według prawa stanu wojennego. Drugi afisz, którego autorem był Zarząd Miejski kategorycznie zabraniał nocowania w budynkach sowietów. Nie stosowanie się do tego przepisu również było surowo karane. Te dwa drobne przykłady znakomicie oddają atmosferę tamtych dni.

Łącznie w walkach o wyzwolenie ziemi jarocińskiej zginęło 64 żołnierzy Armii Czerwonej. Zaledwie 19 z nich jest znanych z nazwiska, 45 pozostało anonimowych. Miejscem ich doczesnego spoczynku jest teren cmentarza katolickiego, gdzie w 1948 roku wzniesiono mauzoleum poświęcone wojskowym ofiarom II wojny światowej.

Dziś mija 75 lat od tamtych wydarzeń. Stopniowo odchodzą świadkowie pamiętający styczeń 1945 roku.  Upływający bezwzględnie czas pozwala jednak na chłodno spojrzeć na ten fragment historii miasta. Trudno odmówić zasług sowietom, którzy pokonali hitlerowskich okupantów w 1945 roku, jednak to oni przynieśli na te ziemie na swoich bagnetach nowy porządek. Pierwsze lata po zakończeniu wojny były przepełnione nadzieją na nową demokratyczną Polskę. Nadzieje te dość szybko jednak zamieniły się w rozczarowanie nową władzą która kazała siebie nazywać ludową a swoich przeciwników często bezlitośnie mordowała w majestacie prawa. 24 stycznia powinien pozostać w pamięci jako ważna data symbolicznie kończąca czas wojny na ziemi jarocińskiej. Dzień ten jednocześnie powinien stać się symbolicznym początkiem kolejnych 45 lat w historii miasta, które wymykają się jednoznacznej ocenie.

 


Komentarze

Wspierane przez Disqus
Zaczynamy segregowa bio odpady

Kategorie aktualności

Wydarzenia