Alicja Kowańdy, zdobywając brązowy medal, odniosła życiowy sukces w rozegranych w hiszpańskiej Marina d’Or Mistrzostwach Europy Juniorów. Jest to zarazem czwarty medal wywalczony przez zawodniczki z Jarocina w trzynastoletniej historii klubu MUKS Białe Tygrysy.

W Mistrzostwach Europy Juniorów, rozgrywanych w Hiszpanii, wystartowało łącznie 551 zawodniczek i zawodników, w tym dziesięcioosobowa reprezentacja Polski. Alicja Kowańdy została powołana w wadze do 63 kilogramów.

Start w Hiszpanii Alicja rozpoczęła od zwycięstwa 17:14 nad Liną Wensmo (Szwecja), tegoroczną brązową medalistką Pucharu Świata w Belgii. W drugiej rundzie zawodniczka Białych Tygrysów pokonała 12:7 Indirę Fischer (Włochy). W walce decydującej o wejściu do strefy medalowej na drodze reprezentantki Polski stanęła bardzo utytułowana Dimitra Sotiria Bitsikokou (Grecja). Alicja nie przestraszyła się jednak swojej rywalki, od początku zdominowała zupełnie przebieg walki i wygrała bardzo pewnie 7:1, dzięki czemu mogła się już cieszyć z co najmniej brązowego medalu Mistrzostw Europy.  W półfinale na zawodniczkę z Jarocina czekała już Polina Arzhevitina (Rosja), jedna z najlepszych zawodniczek na świecie w tej kategorii wagowej, m. in. medalistka Mistrzostw Świata i Europy, czy też niezwykle prestiżowego turnieju Presidents Cup Europe. Tym razem Biała Tygrysica musiała uznać wyższość rywalki, ale razem z całym polskim obozem mogła rozpocząć świętowanie swojego życiowego osiągnięcia. Reprezentacja Polski w Hiszpanii zdobyła jeszcze jeden brązowy medal, który wywalczyła Weronika Przybysz, zawodniczka współpracującego od kilku lat z Białymi Tygrysami z klubu Hwarang Września.

Józefina Nowaczyk-Wróbel – trener MUKS Białe Tygrysy Jarocin:

Mimo kilkunastu godzin od zakończenia zmagań w Hiszpanii, nadal jestem w ogromnym szoku, bo patrząc na listę startową marzyłam o zajęciu przez moją podopieczną miejsc 5-8. Wiedziałam, że Alicja pod względem sportowym jest bardzo dobrze przygotowana do tej imprezy, ale chyba ważniejsza tym razem okazała się „chłodna głowa” i odporność psychiczna. Niestety w dwóch pierwszych dniach imprezy zawodnicy reprezentacji Polski nie wywalczyli żadnych medali i  wiadomo było, że trzeci dzień jest ostatnim, w którym można było cokolwiek jeszcze ugrać na tych Mistrzostwach. Alicja, podobnie jak jej koleżanka Weronika z bardzo zaprzyjaźnionego z nami klubu we Wrześni zupełnie odcięły się od tej wytworzonej presji i krok po kroku dążyły do celu, jakim było wskoczenie na podium Mistrzostw Europy. Patrząc bowiem na wcześniejsze dokonania poszczególnych rywalek Alicji, w drodze po brąz pokonała ona trzy niezwykle utytułowane rywalki, przez co trzeba nabrać jeszcze większego szacunku, do tego co tam dokonała. Oczywiście jest to życiowy sukces Alicji i piękne ukoronowanie startów w kategorii juniora, ale praktycznie cały rok należy uznać wręcz jako doskonały. Moja podopieczna wywalczyła bowiem dwa medale na Pucharach Świata, nie schodziła z podium na Pucharach Polski, a mimo choroby została i tak srebrną medalistką Mistrzostw Polski, a dodatkowo wygrała już jedną walkę na Pucharze Świata w kategorii seniora, dzięki czemu zaistniała już w rankingu Światowej Federacji Taekwondo. Ten sukces otwiera przed Alicją również wiele nowych możliwości, co jest szczególnie ważne w takim momencie jakim obecnie ona się znajduje, kończąc starty w juniorze i rozpoczynając karierę seniorską i tylko od niej samej będzie zależeć, gdzie zajdzie w ciągu najbliższych lat. To jest również mój osobisty sukces, bowiem oprócz typowej pracy na sali, udało mi się przekonać, w trudnym dla Ali momencie, że ma nadal uprawiać taekwondo. 


Komentarze

Wspierane przez Disqus
Zaczynamy segregowa bio odpady

Kategorie aktualności

Wydarzenia